Prywatne przedszkola tylko na papierze

W Koninie konkurs na najlepszy biznesplan wygrał projekt prywatnego przedszkola. Tymczasem w regionie niepubliczne przedszkola nie powstają.

Pomysłodawcą konkursu na najlepszy biznesplan był koniński radny Jan Urbański. W jego przygotowaniu uczestniczył Urząd Miejski w Koninie oraz organizacje działające na rzecz przedsiębiorczości. Za najciekawszy komisja uznała projekt przygotowany przez Elżbietę Wójkowską, nauczycielkę ze Szkoły Podstawowej nr 12. Przedstawiła ona projekt prywatnego przedszkola z dodatkowymi zajęciami dla dzieci. Miesięczny koszt pobytu dziecka w placówce miałby wynosić 500 złotych. Jednak mimo zachęt władz miasta w regionie nie powstają prywatne przedszkola.

– Zachęcamy do otwierania takich placówek, byłoby to uzupełnienie naszej oferty edukacyjnej. W Koninie opieką przedszkolną objętych jest około 80 procent dzieci – powiedział Tadeusz Tylak, zastępca prezydenta Konina.

W mieście funkcjonuje tylko jedno prywatne przedszkole – „Misiowa kraina”. Czesne wynosi 585 złotych, do tego dochodzi obowiązkowa opłata za wyżywienie (8 złotych dziennie). Dodatkowe zajęcia, jak logopeda czy ceramika, są płatne. Nie cieszy się ono wielkim zainteresowaniem, bo dla rodziców to zbyt wysoka kwota. – W przedszkolu miejskim płacę miesięcznie około 200 złotych. Na prywatne nie byłoby mnie stać. Tym bardziej że niebawem będę miała drugie dziecko w wieku przedszkolnym. Ponad tysiąc złotych za przedszkole to zbyt dużo dla domowego budżetu. Bardziej opłacalne jest zatrudnienie opiekunki – mówi Hanna Jaroszewska z Konina.

Również w Turku, gdzie problemy ze znalezieniem miejsca w przedszkolu są duże, nie ma żadnej niepublicznej placówki. – Zgłaszały się osoby, które chciały prowadzić przedszkola. Jednak żadne nie powstało – mówi Mirosław Mękarski, wiceburmistrz Turku.

W znacznie gorszej sytuacji są dzieci z gmin wiejskich, w których nie ma przedszkoli, jak chociażby w gminie Krzymów. Miejsca dla maluchów spoza miasta nie ma w konińskich placówkach. Rozwiązaniem jest powstanie stowarzyszenia lokalnego. Tak zrobiono w Korzeczniku w gminie Kłodawa. Tam przedszkole prowadzi stowarzyszenie, rodzice nie ponoszą żadnych opłat za pobyt dziecka.